Sezon 2022/2023
Relacje meczowe: 8 Liga
Stawką tego spotkania był udział w Pucharze Ligi Fanów, bo obie drużyny już wcześniej straciły szansę na medale w 8 lidze. Mimo to, żadna z ekip nie zamierzała odpuszczać, a na boisku obejrzeliśmy bardzo ciekawe widowisko. Tutaj nikt nie chciał pozwolić rywalowi na ucieczkę w bramkach i błyskawicznie niwelował przewagę. W pierwszej połowie spotkania oba zespoły bardzo pilnowały swojej defensywy, jednocześnie nie zapominając o ofensywie. Zespół rezerw Oldboys Derby miał przewagę liczebną, gdyż tradycyjnie stawili się na meczu w bardzo dobrej liczbie. Do przerwy wynik brzmiał 3:4 i wydawać by się mogło, że przewaga frekwencyjna zadecyduje o tym, kto zwycięży w tym spotkaniu. Tymczasem gospodarze błyskawicznie wyrównali stan meczu po przerwie i tym razem to oni próbowali uciec rywalom, na co nie chcieli się zgodzić piłkarze Oldboys Derby. W zespole gospodarzy prym wiedli przede wszystkim Krzysztof Czerwonka i Yuriy Trush, którzy zdobyli odpowiednio 4 i 5 bramek. W zespole gości, siła zespołu była rozłożona na dużo większą liczbę graczy, chociaż nie możemy przejść obojętnie wobec hat-tricka, którego ustrzelił Adam Włodarczyk. Ostatecznie to zespół gospodarzy okazał się lepszy i zwyciężył 11:9. Goście w ten sposób wypadli z Pucharu Ligi Fanów, a gospodarzy zobaczymy pod koniec czerwca na naszych boiskach.
Drużyna Wiecznie Drugich po fantastycznej końcówce sezonu przed ostatnim meczem miała już zagwarantowany tytuł mistrzowski. Mareckie Wygi wygrywając to spotkanie mieli jeszcze matematyczne szanse na zdobycie brązowych medali. Pierwsze minuty meczu to popis bramkarza gospodarzy, który kilkukrotnie uchronił swój zespół przed utratą bramki broniąc kilka bardzo groźnych strzałów. Pomimo dużej przewagi zespół gości nie był w stanie tego udokumentować, a na dodatek po upływie pierwszego kwadransa stracił bramkę. W ostatnich fragmentach pierwszej części meczu Mareckie Wygi dopięły w końcu swego i zdobywając gola z rzutu karnego ustalili wynik tej części spotkania. Druga połowa nie była już tak wyrównana i od początku do roboty wziął się zespół gości, który po upływie pięciu minut gry pierwszy raz wyszedł na prowadzenie. W kolejnych minutach wyraźnie zeszło powietrze z zawodników gospodarzy, przez co popełniali dużo błędów w defensywie. Ich przeciwnicy, na czele z Dmytro Solomichukiem bardzo dobrze to wykorzystali i powiększali swoją przewagę. Ostatecznie mecz zakończył się bardzo wysokim zwycięstwem zespołu Mareckich Wyg 10:2 a doskonałą formą strzelecką popisał się wspomniany wcześniej Dmytro, który w tym dniu zdobył 7 bramek. Niestety okazałe zwycięstwo nie dało medali i zawodnicy tej drużyny musieli się zadowolić czwartym miejscem. Drużyna Wiecznie Drugich dzięki bramkarzowi Leonardo Gruczy przez pierwszą połowę miała realne szanse na zdobycz punktową, ale nawet tak świetnie dysponowany golkiper nie był w stanie pomóc kolegom w osiągnięciu pozytywnego wyniku.
Bezpośrednie starcia o strefę medalową w ostatniej kolejce sezonu? To lubimy! FC Po Nalewce podejmowało rewelację rundy jesiennej, czyli SHOT DJ. Ekipa Elliego Rosinskiego obniżyła nieco loty na wiosnę, jednak nadal miała szansę na podium. Bardzo szybko inicjatywę w tym spotkaniu przejęła doświadczona ekipa gospodarzy i trzeba przyznać, że goście, ku naszemu zaskoczeniu, nie mieli wiele do powiedzenia. Pierwsza bramka padła po podaniu Dmitriego Balysha, który po dryblingu celnym dograniem otworzył drogę do bramki Mateuszowi Rudnikowi, a ten nie zmarnował okazji i mieliśmy 1:0. Niewiele czasu upłynęło, a FCPN podwyższyło prowadzenie do stanu 2:0, gdy po podaniu Konrada Bińczyka piłkę do bramki, po rykoszecie, skierował Marcin Król. Wynik pierwszej odsłony, w której świetnie grająca ekipa gospodarzy zdominowała wydarzenia na boisku, ustalił Konrad Bińczyk, a stało się to po asyście od Andrzeja Garmana. 3:0 do przerwy oddawało przebieg tego spotkania, chociaż pod koniec pierwszej odsłony SHOT DJ miał kilka okazji na zmniejszenie strat, jednak świetnym refleksem w bramce wykazywał się Michał Piątkowski. Druga połowa to kontynuacja marszu po trzy punkty gospodarzy. Co prawda polsko-francuska ekipa stawiała większy opór i nieco częściej zagrażali bramce gospodarzy, jednak naprawdę świetne spotkanie między słupkami rozgrywał „Piątek”. Wysiłek swojego bramkarza wynagrodzili gracze z formacji ofensywnej. Najpierw sprytnym podaniem popisał się Sławek Ogorzelski, a wykreowanej sytuacji nie zmarnował Michał Kurowski. Gdy po podaniu Mateusza Rudnika bramkę na 5:0 zdobył Dmitri Balysh było niemal pewne, że z brązu na koniec sezonu będą cieszyć się zawodnicy FC Po Nalewce. Ofensywny zryw gości miał w końcu miejsce, jednak wydarzył się o wiele za późno. Gole autorstwa Jeremiego Szymańskiego oraz Adouarda Tran Vana zmniejszyły jedynie rozmiary porażki do rozmiaru 5:2. Dzięki zwycięstwu FC Po Nalewce odbiorą na Gali Rozdania Nagród brązowe medale. SHOT DJ, niestety, tylko na szóstej pozycji.
Zarówno FFK OldBoys II, jak i Polskie Drewno już jakiś czas temu wiedziały, że opuszczają szeregi 8-mej Ligi Fanów. Niemniej, na ostatnie spotkanie sezonu stawili się w dobrych nastrojach z nastawieniem na zabawę. Początki pierwszej połowy zapowiadały nawet ciekawe spotkanie, gdyż po golach Eryka Gumowskiego dla gości oraz Wojtka Graczyka dla gospodarzy, przez pewien czas utrzymywał się wynik 1:2. Potem jednak goście zaczęli mocno naciskać w ofensywie, czego efektem były trzy kolejne trafienia jeszcze w pierwszej połowie, a ich autorami byli odpowiednio: Eryk Gumowski oraz dwukrotnie Paweł Szydziak i ta część starcia zakończyła się wynikiem 1:5. W drugiej części weterani z FFK II podkręcili nieco tempo gry, a ich skuteczność w ataku również przynosiła lepsze efekty. Trafienia Wojtka Graczyka na 2:5 oraz 3:5 sprawiły, że kwestia walki o punkty nie była do końca zamknięta. Wizję choćby remisu rozmyła jednak świetna gra Polskiego Drewna w ostatnim kwadransie meczu. Stojący w pierwszej połowie w bramce Daniel Czekaj pokazał, że jest również bardzo dobrym zawodnikiem z pola, czego efektem była bramka na 3:6 oraz dwie asysty przy późniejszych golach kolegów. Swój czas w tej potyczce miał także Piotrek Kruszyński, który w drugiej połowie zanotował na swoim koncie podwójny dublet: bramek i asyst. Zwieńczeniem spotkania była dość kuriozalna bramka najlepszego strzelca FFK II – Wojtka Graczyka. Chyba najmłodszy w szeregach gospodarzy zawodnik, poza hat-trickiem dla swojej ekipy zanotował także… gola samobójczego. Na szczęście nie wpłynął on na losy meczu, gdyż był to gol na 3:9. Obie ekipy zakończyły sezon na dwóch ostatnich miejscach z dorobkiem sześciu punktów i w przyszłym sezonie zobaczymy je o szczebel niżej.
Gospodarze przed tym spotkaniem wiedzieli, że żegnają się z 8 ligą, jednak nie zamierzali się migać od ostatniego spotkania i w niezłym składzie stawili się na AWFie. Drunk Team przybył również w 8 osób, ale tutaj humory były dużo lepsze, bo Drunkersi wiedzieli, że awans jest ich i z całą pewnością w przyszłym sezonie zobaczymy ich w wyższej lidze. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, ale nie sposób pominąć bramki, która otworzyła wynik spotkania. Niestety, była to bramka samobójcza autorstwa Daniela Dudzińskiego, który skierował piłkę do własnej świątyni z bliskiej odległości. Fuszerka pozbierała się jednak szybko, a do wyrównania doprowadził Mateusz Nykiel. Następnie obejrzeliśmy niezłą wymianę ciosów, z której ostatecznie zwycięsko wyszli goście i schodziliśmy na przerwę z wynikiem 2:3. W drugiej połowie Drunkersi szybko odskoczyli swoim rywalom. Nie można się dziwić ich determinacji, gdyż Łukasz Walo walczył o koronę króla strzelców i niejedna akcja przechodziła przez niego. Wszystko po to, żeby na koniec sezonu mógł wznieść trofeum za króla strzelców. W całym spotkaniu Łukasz zdobył 5 bramek i zrównał się ze swoim największym oponentem. Na boisku w drugiej połowie rządził również Drunk Team, który ostatecznie wygrał 10:5 i na gali rozdania nagród odbierze srebrne medale.







)
)
)
)
)
)
)
)
)
)